Dzień z życia operatora żurawia budowlanego

Do wznoszenia wielopoziomowych budynków niezbędne jest wykorzystanie żurawi wieżowych, nie dziwi więc fakt, że te imponujące wielkością urządzenia na stałe wpisały się w krajobraz dużych miast. Widok kilkudziesięciometrowego żurawia może onieśmielać, zwłaszcza kiedy uświadomimy sobie, że w kabinie na jego szczycie znajduje się operator. Na czym polega praca operatora dźwigu budowlanego i jak wygląda jego dzień?

operator żurawia budowlanego

Praca operatora żurawia wieżowego

Nie każdy pracownik budowy może podjąć się pracy na żurawiu. Do obsługi dźwigu niezbędne są specjalne uprawnienia. Każdy kandydat na operatora musi przejść szkolenie zawodowe, a następnie zdać egzamin państwowy. Zdobycie uprawnień nie jest łatwe, ponieważ łatwa nie jest praca. Operator musi nie tylko doskonale znać zasady obsługi dźwigu, ale też przez cały dzień zachowywać czujność i ostrożność. Najdrobniejszy błąd może doprowadzić do upadku ładunku lub nawet wywrócenia żurawia – opowiada nasz rozmówca z firmy MINI ŻURAWIE Paweł Michalczewski.

Dzień pracy operatora zaczyna się o świcie, z chwilą gdy pracownik zaczyna wspinać się do kabiny (większość żurawi wieżowych w Polsce nie posiada wind – te są wymagane dopiero powyżej 80 m). Wspinaczka na szczyt zajmuje od 3 do 10 minut, w zależności od tego, jak wysokie jest urządzenie. Podczas wchodzenia operator powinien zwrócić uwagę na stan konstrukcji, aby jak najszybciej wychwycić ewentualne problemy. Znalazłszy się w kabinie, operator sprawdza stan techniczny wyposażenia i wpisuje do książki dyżurów żurawia godzinę rozpoczęcia pracy.

Podczas przenoszenia ładunków operator nie polega wyłącznie na swoim wzroku. Polecenia i ostrzeżenia od pracowników znajdujących się na ziemi odbiera za pomocą radia. W kabinie zawsze muszą znajdować się urządzenia do pomiaru prędkości wiatru oraz masy podczepionego ładunku. W nowoczesnych żurawiach znajdują się komputery, które są dla operatora źródłem wszystkich niezbędnych informacji o warunkach pogodowych i parametrach pracy dźwigu (odległość wózka, tempo podnoszenia itd.).

Nie ulega wątpliwości, że praca operatora żurawia wieżowego jest bardzo ciężka. Poza tym, że ciąży na nim bardzo duża odpowiedzialność – co wiąże się ze stresem, przez osiem godzin dziennie przebywa samotnie w ciasnej kabinie, której wnętrze latem mocno się nagrzewa. Co prawda przysługuje mu jedna przerwa, jednak odległość od ziemi sprawia, że większość operatorów rezygnuje ze schodzenia w tym czasie na ziemię. Zdecydowanie przyjemniejsza i ciekawsza okazuje się praca operatora mini dźwigu budowlanego.

Praca operatora mini żurawia budowlanego

Jak można się domyślić mini dźwigi są mniejsze od pełnowymiarowych żurawi dźwigowych. Tego typu urządzenia nie są montowane w jednym miejscu na stałe, a do ich obsługi wymagane są uprawnienia takie, jak dla operatorów dźwigów samojezdnych i przenośnych. Mini żurawie znajdują też zupełnie inne zastosowanie na budowie: służą głównie do wykonywania prac montażowych, np. szklarskich z poziomu gruntu lub posadzki oraz do prac przeładunkowych. Oznacza to, że operator nie musi wspinać się na wysoką wieżę i w każdej chwili może zejść z maszyny.

Praca z mini dźwigiem budowlanym również musi zacząć się od przeglądu technicznego. Taki wymóg na operatorów nakłada UDT. Zadania, które operator będzie wykonywał w ciągu dnia zależą od tego, czym konkretnie w danym momencie zajmuje się jego zespół. Mini dźwigi pozwalają na przenoszenie różnych ładunków, nie tylko na hakach, ale też na przyssawkach; w zależności od potrzeb mogą podnosić ładunki lub opuszczać je poniżej poziomu posadowienia żurawia, pracować na zewnątrz lub w zamkniętej przestrzeni, szybko zmieniać miejsce pracy. Wszystko to sprawia, że praca operatora mini żurawia jest nie tylko bezpieczniejsza, ale też znacznie ciekawsza niż jego kolegi na dźwigu wieżowym.

śr. ocena 0 / głosów 0